POL: Górnik na dnie
W Zabrzu w pojedynku ligowych nieudaczników niespodziewanie lepsza Cracovia. Czerwona latarnia trafia w ręce piłkarzy z Zabrza.
Na trybunach stadionu Górnika pojawił sie Jacek Wiśniewski. Defensor płockiej wisły w Cracovii grał przez blisko trzy lata, zas w Zabrzu spędził niemal osiem sezonów. "wiśnia" jest zaskoczony tegorocznymi wynikami obu ekip. - w Cracovii trener Majewski chyba zbyt wielu młodych właczył do podstawowego składu, a oni nie udźwignęli ciężaru. A w moim ukochanym Górniku ja zawsze serducho zostawiałem na boisku, a teraz nie wszyscy chyba to robią. Niech wreszcie młodzi piłkarze Górnika pokażą, że mają jaja, niech pokażą śląski charakter - zaapelował Wiśniewski.
Cracovia nie wygrała jedenastu kolejnych meczów, ale na boisku okazało się, że na tle beznadziejnie grającego krakowianie mają całkiem niezły team. W 9 minucie ostrzeżenie wysłał Kamil Witkowski, który z bliska zamiast do siatki Górnika trafił w nogi obrońcy. W 30 minuty czarowanie bramki przez Sebastiana Nowaka skończyło się, bo piłkę do siatki wpakował Paweł Nowak.
Rozeźleni kibice Górnika najpierw grzecznie krzyczeli "Górnicy, uwierzcie w siebie", by około czterdziestej minuty skandować z gniewem "zacznijcie grać, k.. mać". A schodzących do szatni zabrzan żegnały ogromne gwizdy.
Obserwatorów zaskoczyło ustawienie gospodarzy, którzy całą pierwszą połowę grali z jednym napastnikiem. Dopiero po przerwie do Pitrego dołączył młody Wodecki.
Niewiele to pomogło, bo poczynania Górnika przypominały bicie głową w mur. W dodatku w końcówce z rzutu karnego wynik podwyższył Dariusz Pawlusiński.
Cracovia, która w tym sezonie meczu na wyjeździe nie wygrała, z Zabrza wraca z kompletem punktów i pierwszymi golami zdobytymi po blisko 500 minutach posuchy.
A Górnicy? "prezesie, wstrzymać im pensje" - wykrzyczeli na koniec kibice...
źródło Gazeta.pl
dodał: Administrator, data: 2008-11-16 21:59:25
powrótOstatnie komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się aby komentować.
Ostatnio dodane: