Milwaukee Bucks przegrali po dogrywce przed własną publicznością z broniącymi tytułu mistrzowskiego Boston Celtics 97:102 (20:21, 18:29, 21:21, 34:22; 4:9) w meczu ligi NBA.
Kiedy w końcówce spotkania "Celtowie" przez trzy minuty nie potrafili zdobyć punktu wydawało się, że przegrają drugi mecz z rzędu. Jednak wtedy za trzy punkty trafił Paul Pierce (28 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst), a Ray Allen (27 punktów, 4 zbiórki, asysta) zdobył sześć punktów z rzutów wolnych.
- To było bardzo trudne spotkanie - w pewnym momencie po prostu przestaliśmy zdobywać punkty - powiedział po spotkaniu Allen. - Nie mogliśmy złapać rytmu. Na szczęście Paul trafił i uratowały nas rzuty wolne w dogrywce.